czwartek, 29 listopada 2007

15 dni...

15 dni...
Odrobinkę więcej niż dwa tygodnie...
Niby nic, ale...
Odliczam każdy dzień z tych 15...
Odliczam trzymając kciuki, modląc się, żywiąc się nadzieją i pocierając łysinkę słonika...
na szczęście!

Brak komentarzy: