wtorek, 18 września 2007

Nowa siła :))))

Wczoraj na zajęciach u Jasmin dotarło do mnie, że świadomość własnego ciała mam... żadną ;))))))) No może prawie żadną :D:D:D:D I super! Kolejne wyzwanie! Se.. se.. se... :D:D:D:D Wszystko mnie boli, łącznie z koniuszkami palców u dłoni, ale gęba mi się cieszy :D:D:D:D:D I znów mam ochotę tańczyć, tańczyć, tańczyć... :D Właściwie już się nie mogę doczekać dzisiejszej próby i jutrzejszego pokazu :D:D:D:D:D:D
Zajęcia u Jasmin są inne od tych u Moh. Moje pierwsze wrażenie z nich - przerażenie, gdy zaczęła mówić czego będzie wymagać. Pierwsze wrażenie zatarła lekcja - było super. Podobało mi się ćwiczenie koordynujące biodro - rękę - głowę. I możliwość uświadomienia (bolesnego) sobie, że mam dwa pośladki, a każdy z nich stanowi odrębny mięsień :D Przypomniały mi się jedne z pierwszych zajęć u Moh - że mam dwa biodra i one potrafią się ruszać :D:D:D:D W zasadzie obiektywnie muszę stwierdzić, że moja fascynacja tańcem brzucha rozwija się zdrowo na świetnej pożywce jaką jej funduję. I gdyby fundusze pozwoliły a doba trwała dłużej, ganiałabym na taniec 5 razy w tygodniu :D:D:D Niestety czas (niedobry on!) nie chce nagiąć się troszeczkę a pieniądze (wstrętne złośliwce!) nie chcą się rozmnożyć - zostaje mi ćwiczenie w domu :)))

Humor dodatkowo poprawił mi e-mail od Kamili :))))) He he :))))) Znalazłam prezent urodzinowy dla siebie :D:D:D W dodatku Pan Mąż i Przyjaciele zgodzili się go sponsorować :D:D:D Będzie małym (no troszkę większym) cudem :D Jedyny w swoim rodzaju i pasujący na mnie! :D:D:D:D Będzie boski jak i ja będę w nim boska :D :D:D:D

Hmm.. Chyba przegięłam z tą boskością :D:D:D hahahahaha

Brak komentarzy: