piątek, 7 września 2007

Nie patrz na to miła....

"Świat jest taki, a nie inny
i zapewne się nie zmieni -
ogłosili wczoraj słynni dwaj uczeni,
a w przypadku słynnych ludzi
każda myśl jest całkiem dobra,
więc ci goście otrzymali zaraz Nobla.
Mieli rację - jest jak było,
czyli całkiem nieciekawie,
w rowie leży pierwsza miłość po zabawie.
Jak się bawić - to się bawić.
Krzyż na szyi, w dłoni "seta",
i na niebie czasem zjawi się kometa.

Zamknij oczy, nie patrz na to moja miła,
pod powieką znacznie lepsze są obrazy,
i w tym nasza siła,
i w tym nasza siła,
że umiemy jeszcze czasem marzyć.

Jak się bawić - to się bawić,
a tu biedy coraz więcej,
i ważniejszy jest karabin - niźli serce.
Tutaj się zabawą żyje,
za to tępe rządzą głowy,
a czasami kretyn z kijem bejsbolowym.
Nie patrz miła na to wszystko,
człowiek musi się szanować,
niech nie schyla się za nisko twoja głowa.
Lecz na chwilę - moment jeden,
za to z góry ci dziękuję,
otwórz oczy tylko, kiedy mnie całujesz.

A na resztę zamknij oczy moja miła..."

Przychodzą dni, kiedy chce mi się tylko wyć... Ratuje mnie wtedy ta piosenka "Pod Budą". Właściwie Sikorowski ma odpowiednią, taką kojącą barwę głosu... Gdy nie pomaga pisanie i płacz, wtedy sięgam po ich płyty... Dziś słucham tego kawałka w kółko...

Brak komentarzy: