Odludnia, samotnia, pustelnia...
Jak zwał, tak zwał.
Ta jest moja. Własna. Jedyna.
Pełna ciszy i spokoju. Pełna mnie.
Samej.
Zaparkowałam w niej na własne życzenie. Dlaczego?
Bo lubię. Bo chcę. Bo tu jest bezpiecznie.
Bo tutaj nikt nikogo nie rani.
Bo mogę się otulić własnym uczuciami.
Bo każdą emocję przekuwam tu na równowagę.
Bo mogę być głucha.
Bo mogę być niema.
Bo mogę być ślepa.
Bo tylko tutaj mogę być w pełni sobą.
Kiedyś było inaczej.
Kiedyś...
Odeszło
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz