Będzie burza... Lubię burze, ale tylko te naturalne - moc żywiołów, błyskawice rozdzierające niebo, gwałtowność wiatru... Ale dziś będzie inna burza.. Od rana ciskam gromy, mam ochotę wyrwać komuś serce. Nie przypadkowej osobie, konkretnej. .. Ale będzie tylko burza, więc odpuszczę - aż wstyd bierze, gdy pomyślę na kogo się tak złoszczę... na sześćdziesięcioparoletnią kobietę za brak elastyczności zawodowej... ech...
Ogrom pracy od wczoraj się nie zmniejszył, tylko czas się skurczył - termin nadchodzi nieubłaganie. A ja znów nie mogę się skoncentrować. Rozproszenie wisi w powietrzu, tak jak burza (ta naturalna) A za mną wiszą jagody - właściwie nieodparta ochota na nie... Kto ma jeszcze troszkę zachomikowanych?
Ogrom pracy od wczoraj się nie zmniejszył, tylko czas się skurczył - termin nadchodzi nieubłaganie. A ja znów nie mogę się skoncentrować. Rozproszenie wisi w powietrzu, tak jak burza (ta naturalna) A za mną wiszą jagody - właściwie nieodparta ochota na nie... Kto ma jeszcze troszkę zachomikowanych?
********
| ignorować - celowo, świadomie nie zauważać; nie brać pod uwagę, lekceważyć. |
Ile rzeczy ignorujemy codziennie?
Ja świadomie nie zauważam denerwujących nawyków mojego brata - póki z nami mieszka... Chociaż czy mogę mówić ignorowaniu ich jeżeli odliczam czas do jego wyprowadzki?
Ignoruję spojrzenia robotników z budowy, gdy codziennie mijam ich pędząc na autobus, lekceważę ich gwizdy i śmiechy...
Nie biorę pod uwagę, że inni dopuszczają możliwość popełniania przeze mnie błędów...
Nie zauważam... czego jeszcze?
********
15:24Właśnie dodałam kolejnego demona do mojej kolekcji. Nazywa się Organizacja Czasu - potrafi być wyjątkowo podły i podstępny, atakuje gdy najmniej się tego spodziewasz. Ale to chyba charakterystyczna cecha wszystkich demonów - czekają na chwile Twojej słabości by ukąsić. A gryzą cholernie mocno...
****
17:51
**********
Dochodzi 22.00
Powtarzam sobie - byle do piątku, może troszke odetchnę, na spacer się wybiorę. Ale taki samotny... Znów łapię sie na tym, że chcę uciekać od ludzi. Gnać bez oglądania sie za siebie. Nie słuchać, nie patrzeć - tylko biec. Jak najdalej od codzienności, od pracy bez satysfakcji, od pustego chwilami domu... Marzy mi się łąka - pełna trawy i kwiatów, a jeszcze lepiej polana w lesie... O! Właśnie! Połaziłabym boso po Puszczy Augustowskiej - tam zawsze trawa była najbardziej miękka, a rosa o poranku najmniej zimna. Tam zawsze było spokojnie i cicho, samotność nie była samotna, a ja mogłam być sobą od początku do końca...
Powtarzam sobie - byle do piątku, może troszke odetchnę, na spacer się wybiorę. Ale taki samotny... Znów łapię sie na tym, że chcę uciekać od ludzi. Gnać bez oglądania sie za siebie. Nie słuchać, nie patrzeć - tylko biec. Jak najdalej od codzienności, od pracy bez satysfakcji, od pustego chwilami domu... Marzy mi się łąka - pełna trawy i kwiatów, a jeszcze lepiej polana w lesie... O! Właśnie! Połaziłabym boso po Puszczy Augustowskiej - tam zawsze trawa była najbardziej miękka, a rosa o poranku najmniej zimna. Tam zawsze było spokojnie i cicho, samotność nie była samotna, a ja mogłam być sobą od początku do końca...

4 komentarze:
napisałas na gg "a niech tam". powiedziałem więc sobie "a niech tam". i wszedłem. może tutaj wreszcie zostawię Ci pożyczoną samotność, w sieci której jestem częścią, bo w realu to się nie zanosi.
nie ma takiej opcji... pożyczoną samotność oddaje się do rąk własnych ;) a na zwrot poczekam, mnie się nie spieszy.
nie ucekaj od tego co sie dzieje...chyba nie do końca to dobra droga, ja się nauczyłam, że mimo przeszkód na które napotykamy w osiągnięciu celu, zadania do wykonania, powinniśmy zawsze doprowadzić sprawę do końca.
Chociaż często jest to ciężkie i kiedy czujemy że tracimy siły, nagle jak za zaczarowaną różdżką znajdują się nie wiadomo skąd pokłady siły które gdzieś mieliśmy w sobie na zaś, na cięższy czas. I jeśli doprpwadzamy do końca to czujemy wielką sadysfakcje:) czego i Tobie życzę:)
wiesz, to nie tak, ze ja uciekam od wszystkiego do końca, tak absolutnie i bezpowrotnie... czasem uciekam na chwilę, wycofuję się... czasem potrzeba mi odrobiny samotności, żeby pomyśleć, poukładać sobie wszystko...
nabieram sił by znów walczyc z tym z czym mogę. I mam nadzieję, ze ten ktoś na górze da mi mądrość bym wiedziała co mogę zwalczyć, a czego mi się nie uda... Pozdrawiam :)
Prześlij komentarz