środa, 31 października 2007

O dziadach, z którymi czasem trzeba się borykać...

Ostatnio zabrałam się za porządki. I tu nastąpiło bardzo nieprzyjemne spotkanie. Otóż na mej drodze stanął Prior y Ted Zdrówko. Strasznie marudził! Spuściłabym go ze schodów, ale miał miły uśmiech i dobrze mu z oczu patrzyło, poczciwinie. Wpuściłam dziada do domu, co będzie tak przy schodach stał... Nakarmiłam, napoiłam, posadziłam w kuchni i znów się za porządki wzięłam. Ledwo po odkurzacz sięgnęłam - dzwonek do drzwi. Otwieram, a w korytarzu następny dziad stoi. Zaniedbany, obszarpany, nieogolony. Przedstawił się i spojrzał na mnie jak zbita psina. I wpuściłam dziada do domu. Co będzie ten Prioryt Et Zumro na klatce siedział... Posadziłam dziadzinę w kuchni i do zajęć wrócić chciałam. On na mnie spojrzał, okulary przetarł, westchnął i zaczął monolog wygłaszać. Coś o intelektualnym zacofaniu w naszych czasach i analfabetyzmie wstecznym, o upadku wartości i innych problemach... Wzruszyłam ramionami... A czy ja się dziś urodziłam? Z tymi problemami borykamy się nie od dziś. Wróciłam do porządków. Pukanie do drzwi. Zmęłłam przekleństwo w ustach, ale otworzyłam. A za drzwiami cały tłum takich oberwanych dziadów stoi. Nie zdążyłam drzwi zamknąć - już się do mieszkania wpakowali. Przysiedli na krzesłach, fotelach, kanapie. Na półkach, regałach, podłodze. Do wanny się nawet jeden wpakował bezczelny I zaczęli marudzić jeden przez drugiego! Że zaniedbanie nadeszło, że nikt o nich nie dba, że na świecie znieczulica i w samych ludziach też... Tumult powstał i chaos. Siłę w sobie zebrałam i jak na dziadów nie ryknę! Że nie można tak bez zaproszenia do domu czyjegoś wchodzić, że porządek jakiś musi być i ład też. Że ja nie mam czasu by każdego z nich wysłuchać... I porządek zrobiłam z nimi. Niektórych, co z bzdurami przyszli, w niebyt posłałam - bo i na co mi takie dziady co nic w moje życie nie wnoszą, a tylko czas i nerwy zabierają? A resztę ustawiłam w kolejce i teraz dla każdego znajdę czas. Po kolei. W końcu swoich dziadów Priorytetów każdy sam musi w ustawić...

Brak komentarzy: