środa, 31 marca 2010

Na pamięć: 21 Guns

Do you know what's worth fighting for
When it's not worth dying for?
Does it take your breath away
And you feel yourself suffocating?
Does the pain weigh out the pride?
And you look for a place to hide?
Did someone break your heart inside?
You're in ruins

One, 21 guns
Lay down your arms
Give up the fight
One, 21 guns
Throw up your arms into the sky
You and I

When you're at the end of the road
And you lost all sense of control
And your thoughts have taken their toll
When your mind breaks the spirit of your soul
Your faith walks on broken glass
And the hangover doesn't pass
Nothing's ever built to last
You're in ruins

One, 21 guns
Lay down your arms
Give up the fight
One, 21 guns
Throw up your arms into the sky
You and I

Did you try to live on your own
When you burned down the house and home?
Did you stand too close to the fire?
Like a liar looking for forgiveness from a stone

When it's time to live and let die
And you can't get another try
Something inside this heart has died
You're in ruins

One, 21 guns
Lay down your arms
Give up the fight
One, 21 guns
Throw up your arms into the sky

One, 21 guns
Lay down your arms
Give up the fight
One, 21 guns
Throw up your arms into the sky
You and I


/Green Day - 21 guns/


Pierwszy raz w życiu błogosławię fakt, ze wmawianie sobie różnych rzeczy mi wychodzi jak nic. Ktoś kiedyś powiedział, że nieobecność odchudza serce. Wmawiam sobie, że tak nie jest. Wmawiam sobie, ze nie tęsknię. Wmawiam sobie, że niczego i nikogo mi nie brak. Dlaczego? Ano dlatego, ze brakuje mi tak bardzo. Dlatego, że tęsknię tak bardzo.
I wmawiam sobie. Wmawiam sobie, że to moje wmawianie jest skuteczne.
Wmawiam sobie przy dźwiękach 21 guns.
Powoli zaczynam śpiewać.
W kółko.
Ciągle.
Aż zapominam się w piosence.
Aż zapominam o tym swoim wmawianiu.

Leżę z zapaleniem płuc. Dzisiaj z grona moich znajomych o to jak się czuję zatroszczyło się kilka osób. Z grona moich przyjaciół: Lwiczka, Agi, Zuz i Wojti. To miło. Gdy zażartowałam, że tylko oni czyhają na mój spadek, Lwiczka nazwała mnie głupią i powiedziała że po prostu mnie kochają. I poryczałam się. Jakoś tak mnie to rozczuliło. A może dlatego, że Pan X o to nie zapytał? Postanowiłam się nie narzucać. Twierdzi, że tęskni, że chciałby by to po nim było widać. Cóż. Chciałabym tęsknić w taki sposób. Tęsknić i nie odzywać się, tęsknić i nie mieć potrzeby powiedzenia choćby zwykłego: "Hej. Jak się masz?"
Nauczę się. Szybko się uczę.

Włączam 21 guns...

Nie wiedziałam, że Green Day jest taki dobry na pamięć...

Brak komentarzy: