wtorek, 9 marca 2010

zaDŻEMiona do cna...

Żyj z całych sił, i uśmiechaj się do ludzi,
bo nie jesteś sam.
Śpij, nocą śnij, niech zły sen Cię nigdy więcej nie obudzi,
teraz śpij.
Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma,
kiedy ciemny wiatr.
Porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie,
pamiętaj że...

Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic, a nic.
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.

Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia,
żeby umieć żyć.
Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia,
myśli złych.

Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic, a nic.
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil,
najlepszą z Twoich chwil.

Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma,
kiedy ciemny wiatr.
Porywa spokój, siejąc smutek i zwątpienie,
pamiętaj...

Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic, a nic.
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic, a nic.
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil,
najlepszą z Twoich chwil.

I nie skończoną...

/Dżem - Do kołyski/

Cały dzień pod znakiem takiego ciemnego wiatru z piosenki, który ścisnął mi serce siejąc smutek i zwątpienie.
Obojętnieję.
Samo jakoś wychodzi. Nieobecność zobojętnia. Coś na zasadzie zobojętnienia kwasu zasadami czy jakoś tak.

Dzień zaczął się nawet w porządku, zakończył się parszywie. Zostałam poproszona o pomoc w sprawie, która kłóci się z moim interesem prywatnym. Przez sekundę rozważałam czy nie pomóc jednak, lecz Serce zrobiło salto w tył i zaprotestowało. Miało rację.
Jak mogłabym pomóc w czymś, co nie tylko nie jest w moim interesie, ale gdy się uda, to poszarpie mnie w środku i zabierze pół mnie samej? Nie umiem... Nie chcę...
Będę się smażyć w piekle.
Sama.
Trudno.

Przywykłam do samotności.

Brak komentarzy: