sobota, 12 czerwca 2010

Konwencja genewska... ech...

Jak przypomniał mi Wredny Typ (musisz być taki pamiętliwy? ;>) konwencja genewska zakazuje torturowania dzieci... niestety...

Dzisiaj od samego rana mam na to wielką ochotę.
Na pierwszy ogień poszłoby rodzeństwo z autobusu. Chłopcu urwałabym stópki kawałek po kawałku, poczynając od małego palca. Dziewczynce wyrywałabym włoski po jednym, aż do końca.
A potem tortury poniosłabym dalej w kraj, z działań czyniąc sztukę. Chińczycy mieli pwną całkiem przyjazną, nie wymagającą wiele. Wystarczy delikwenta narazić na odgłos kapiącej wody. Niby nic, a spróbujcie wytrzymać kilka godzin z upierdliwym kapaniem... :-))))

Nie cierpię idiotów z ich głupimi wymówkami dla innych debili....
I nie cierpię dzieci...
Przynajmniej niektórych.
Mam ochotę urwać im łby! Na amen.
Konwencja genewska... ech... pieprzeni pacyfiści... humanitarność... PFFFFFFFFFF

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Proszę się odwalić od nas pacyfistów :P
Zawsze się możesz znęcać psychicznie - łatwiej takie znęcanie zakamuflować :P

WT

J.L. pisze...

Ja się nie znęcam... Jestem miła, grzeczna i w ogóle ;p
Nie muszę się znęcać, ludzie i tak się męczą w moim towarzystwie. :P Ja jedynie bywam złośliwa, ironiczna i sarkastyczna ;p