piątek, 11 czerwca 2010

Rubik spowił moje myśli...

... i śpiewa. Natrętnie, namiętnie, smutnie, radośnie, z nadzieją... Głupio. Most dwojga serc rozbrzmiewa mi melodią, Chciałbym nęci słowami.... Po co?
Niedorosła miłość kiwa na mnie palcem.
Nie mogę się pozbyć z głowy tych dźwięków.
Opętał mnie Psalm dla Ciebie, lecz dla kogo?
Od gorąca mózg kwili jak dziecko.
Tęsknię
Za chłodem...
Tęsknię
Za dotykiem dłoni
Tęsknię
Za oddechem
Tęsknię, chociaż nie mogę, nie powinnam...
To męczy i morduje mnie od środka, dusi...
Tęsknie...
Chociaż powiedziałam sobie, że nie będę.

Brak komentarzy: