środa, 16 czerwca 2010

Mickiewicz musi zginąć...

Właściwie to nie sam Mickiewicz a jeden z jego wierszy. "Niepewność"...
Dlaczego? Bo tak mówię, bo tak myślę i tak czuję. Bo "Niepewność" tkwi mi w głowie i nie chce sobie pójść. Ja wiem, że to wszystko wina Panny Melancholii i rozedrganego Pana Rzeczywistość, który ostatnio miewa stany depresyjno-maniakalne. Utopię ich w łyżeczce wody któregoś dnia...

Jak mówi stara japońska przypowieść, pewien skory do zwady samuraj przyszedł do mistrza Zen z żądaniem, aby wyjaśnił mu na czym polega różnica między piekłem a niebem. Mnich odparł z szyderstwem: „Jesteś zwykłym gburem. Nie mam zamiaru marnować czasu na rozmowy z takimi jak ty.”
Urażony samuraj wpadła we wściekłość i wydobywszy miecz z pochwy krzyknął: „Zabiję cię za tę impertynencję!”
„To właśnie – odpowiedział spokojnie mnich – jest piekło.” Zaskoczony prawdziwością słów mnicha, samuraj uspokoił się, schował miecz i złożył głęboki ukłon, dziękując za wyjaśnienie.
„A to – rzekł mnich – jest niebem.”

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że nasze uczucia są oczywiste. Psychologia używa określenia na uświadamianie sobie własnych procesów myślowych – metapoznanie lub też samoświadomość. W stanie autorefleksyjnej świadomości umysł obserwuje i bada samo doświadczenie z emocjami.
Niekiedy psychoanalitycy określają to „obserwującym ego” czyli zdolnością świadomości umożliwiającą psychoanalitykowi śledzenie swoich reakcji na to co mówi pacjent i co podtrzymuje proces swobodnych skojarzeń zachodzących w jego umyśle. Krótko mówiąc samoświadomość oznacza uświadamianie sobie własnego nastroju jak i myśli o tym nastroju. Owo skupienie może być mniej lub bardziej beznamiętne. Rozpoznanie u siebie złego nastroju równoznaczne jest z chęcią pozbycia się go. Różni się jednak od wysiłków, które podejmujemy aby powstrzymać siebie lub inną osobę od działania pod wpływem impulsu emocjonalnego. Kiedy mówimy dziecku, które w złości chce uderzyć inne dziecko „Nie rób tego!” to możemy wprawdzie nie dopuścić do wyładowania złości, ale jej nie ugasimy. Myśli dziecka i tak zostaną skoncentrowane na tym co wywołało złość i gniew nadal w nim kipi.
Można wyłonić trzy podstawowe kategorie osób:
  • Świadomi swych uczuć: zdają sobie sprawę z tego w jakim nastroju się znajdują. Są niezależni i pewni siebie, cieszą się dobrym zdrowiem psychicznym. Szybciej otrząsają się z niepowodzeń.
  • Dający się ogarnąć emocjom: dają się ponieść emocjom i nie mogą uciec przed nimi. Miewają zmienne nastroje i nie bardzo uświadamiają sobie co czują.
  • Akceptujący swoje emocje: na ogół wiedzą co czują ale nie robią nic aby ten stan zmienić. Można ich podzielić na dwie kategorie: w dobrym humorze – więc nie ma powodu aby go zmienić, lub w złym humorze – przyjmują, że tak ma być i nie odpierają złych emocji. Może to być początkiem depresji.
Właściwie po co nam emocje?

Wszystkie emocje są w istocie rzeczy bodźcami skłaniającymi nas do działania, szybkimi planami uratowania albo podtrzymania życia, w które wyposażyła nas ewolucja. Jak wykazują charakterystyczne biologiczne sygnatury każda emocja z naszego emocjonalnego repertuaru pełni wyjątkową rolę.
  • W złości do rąk napływa krew, dzięki czemu łatwiej jest chwycić za broń, albo wymierzyć cios wrogowi. Wzmaga się rytm uderzeń serca, a zwiększone wydzielanie się takich hormonów jak adrenalina powoduje przypływ energii wystarczającej do podjęcia dynamicznego działania.
  • W strachu krew napływa do dużych mięśni szkieletowych, takich jak mięśnie nóg, dzięki czemu łatwiej jest rzucić się do ucieczki. Powoduje to odpływ krwi z twarzy, przez co staje się ona blada (i mamy wrażenie, że „krew zamiera nam w żyłach”). Jednocześnie ciało zastyga, choćby tylko na moment, w bezruchu, po to abyśmy mieli czas ocenić czy lepszą reakcją nie byłoby ukrycie się. Połączenia w sterujących emocjami ośrodkach mózgowych uruchamiają napływ fali hormonów, które zmuszają całe ciało do czujności, sprawiając, że staje się wrażliwe na wszelkie zewnętrzne bodźce i gotowe do działania, natomiast cała uwaga skupia się na bezpośrednim zagrożeniu, abyśmy mogli lepiej ocenić, jak na nie zareagować.
  • Do głównych biologicznych zmian zachodzących w naszym organizmie w chwilach szczęścia należy zwiększona aktywność ośrodka mózgu, który powstrzymuje uczucia negatywne i powoduje wzrost dostępnej nam energii oraz wyciszenie tych ośrodków, które generują trapiące i dokuczliwe myśli. Nie pojawiają się jednak żadne szczególne zmiany fizjologiczne, oprócz uspokojenia, które sprawia, że ciało szybciej uwalnia się od biologicznego pobudzenia przygnębiających emocji. To zestawienie czynników wprawia ciało w ogólny spokój, jak również wytwarza gotowość i zapał do wykonania bezpośrednio stojących przed nami zadań, oraz dążenie do osiągnięcia przeróżnych celów.
  • Miłość, czułość i zadowolenie seksualne pociągają za sobą pobudzenie układu przywspółczulnego, co jest fizjologicznym przeciwieństwem mobilizacji organizmu do walki lub ucieczki powodowanej przez strach i złość. Schemat pobudzenia przywspółczulnego układu nerwowego, określany również mianem reakcji relaksacyjnej, jest zespołem reakcji całego ciała wywołującym stan ogólnego zadowolenia i spokoju, który ułatwia współpracę.
  • Uniesienie brwi w chwilach zaskoczenia pozwala na szersze ogarnięcie spojrzeniem przedpola, a jednocześnie zwiększa dopływ światła do siatkówki. Dzięki temu dociera do nas więcej informacji (wizualnej) o niespodziewanym wydarzeniu i pozwala szybciej zorientować się, co się dzieje i opracować lepszy plan działania.
  • Główną funkcją smutku jest niesienie pomocy w pogodzeniu się ze znaczną stratą, taką jak śmierć kogoś bliskiego albo wielkie rozczarowanie. Smutek powoduje obniżenie energii i zapału do podejmowania różnych czynności życiowych, zwłaszcza dających rozrywkę lub przyjemność, a w miarę jego pogłębiania się i nadchodzenia depresji obniża się i ulega spowolnieniu metabolizm ciała. To wycofanie się stwarza okazję do opłakania straty albo zawiedzonej nadziei, zrozumienia konsekwencji jakie ma to dla naszego życia i, kiedy powróci energia, zaplanowania wszystkiego od nowa.
Ludzki mózg jest o ok. trzy razy większy od mózgów naczelnych. W trakcie ewolucji rozwijał się i rozrastał od niżej położonych, starszych części do wyższych. Najstarszą częścią mózgu jest pień mózgowy. Reguluje on podstawowe czynności życiowe typu oddychanie i metabolizm oraz kontroluje stereotypowe reakcje i ruchy. Ta część mózgu nie jest zdolna do myślenia i uczenia się; jest raczej zaprogramowana i dba o to aby nasze ciało funkcjonowało poprawnie. Po milionach lat ewolucji z pnia zaczęły wyłamywać się ośrodki emocjonalne, a z nich kora mózgowa. Wynika z tego, że mózg emocjonalny pojawił się na długo przed mózgiem racjonalnym. Najstarszy jest zmysł powonienia. Z płata węchowego zaczęły wyłaniać się pierwotne ośrodki emocji, które ostatecznie rozrosły się tak bardzo, że otoczyły zwartą masą zakończenie pnia mózgu. Wraz z pojawieniem się ssaków tworzyły się najważniejsze warstwy mózgu emocjonalnego. Otaczają one pień mózgowy. Nazwa pochodzi od łacińskiego „limbus” – pierścień – układ limbiczny. To on wytworzył uczenie się i pamięć. Kiedy ogarnia nas furia, kiedy znajdziemy się w szponach namiętności, kiedy zakochamy się po uszy albo kiedy cofniemy się ze wstrętem lub przerażeniem to kieruje nami układ limbiczny.

Siedliskiem wszystkich ludzkich uczuć jest ciało migdałowate. Jest ono zbiorem wzajemnie połączonych struktur o kształcie migdała znajdującym się po obu stronach pnia mózgu. Jego usunięcie spowoduje „ślepotę uczuciową”. Ciało migdałowate analizuje sygnały napływające od naszych zmysłów nastawiając się na wyłapywanie tych złych. Na każdy sygnał zadawane jest pytanie typu: „Czy jest to coś czego nienawidzę?”; „Coś co sprawia mi ból?”; „Coś czego się boję?”. Jeżeli odpowiedź pada TAK to ciało migdałowate reaguje błyskawicznie wysyłając wiadomość o zagrożeniu do pozostałych części mózgu.

Hipokamp zapamiętuje suche fakty, a ciało migdałowate ich emocjonalną otoczkę. Jeżeli staramy się wyprzedzić pojazd i o włos unikamy zderzenia to hipokamp zapamiętuje szczegóły zdarzenia jak odcinek drogi, wygląd samochodu itp., ale fale niepokoju ogarniają nas zawsze potem gdy w podobnych okolicznościach chcemy wyprzedzić inny pojazd wywołuje ciało migdałowate.

Wadą alarmów emocjonalnych jest ich anachronizm. Ciało migdałowate bada doniesienia naszych zmysłów. Jeżeli choć jeden z kluczowych momentów będzie podobny do tego z przeszłości ciało migdałowate może podnieść alarm i reagować w sposób zapamiętany dawno temu. Brak precyzji mózgu emocjonalnego w rozeznaniu sytuacji w takich chwilach wzmaga dodatkowo fakt, że wiele silnych wspomnień emocjonalnych pochodzi z pierwszych lat życia i dotyczy stosunków między dzieckiem i opiekunami. Odnosi się to szczególnie do wydarzeń traumatycznych typu bicie albo zaniedbanie.

Droga „na skróty” prowadząca od oka czy ucha do ciała migdałowatego pozwala zyskać na czasie, kiedy niezbędna jest natychmiastowa reakcja. Krótsza droga jednak przesyła tylko część informacji, które są mocno niekompletne, lecz na tyle dokładne aby stwierdzić czy coś jest groźne czy nie. U zwierząt taki mechanizm jest nieszkodliwy, ale u ludzi może mieć katastrofalne skutki – ponieważ krótko mówiąc możemy odskoczyć albo skoczyć na niewłaściwą osobę lub rzecz. Wynika z tego, że ciało migdałowate działa zanim zdążymy pomyśleć co się stało

Podczas gdy ciało migdałowate wyzwala gwałtowną i niespokojną reakcję, inna część mózgu emocjonalnego bierze pod uwagę lepiej dostosowane do sytuacji znaczniki korygując zachowanie.
Normalnie przednie obszary kory kierują naszymi reakcjami emocjonalnymi od samego początku. Jeśli podczas tego procesu okaże się, że jest potrzebna reakcja emocjonalna to dyktują ją właśnie płaty czołowe. Taka kolejność jest typowa dla pracy mózgu. Wyjątkiem są sytuacje krytyczne, kiedy reakcja emocjonalna musi być natychmiastowa.
Podobnie jak w przypadku ciała migdałowatego ustanie działania przednich płatów czołowych powoduje znaczne zubożenie życia emocjonalnego. Mechanizm porwania emocjonalnego obejmuje dynamizm dwojakiego rodzaju – pobudzenie ciała migdałowatego i przyhamowanie procesów w korze mózgowej. Kora przednich płatów działa jak menedżer emocji rozważając różne reakcje przed przystąpieniem do którejś z nich.
Lewy płat jest wyłącznikiem negatywnych emocji natomiast prawy jest ich siedliskiem.
Pomimo iż często dajemy się „ponieść emocjom” ich brak jest jeszcze bardziej katastrofalny. W latach czterdziestych bardzo wychwalano zalety lobotomii – przecięcia dróg nerwowych łączących korę mózgową i wzgórze. Zabieg ten stosowano przy bardzo skrajnych objawach depresji i rzeczywiście przynosił efekty. Problem polegał jednak na tym, że życie emocjonalne pacjentów stawało się jednakowo szare. Gdy pozbawiono ich emocji ich życie stało się bardzo trudne. Nie potrafili podjąć żadnej decyzji ponieważ o słuszności czynów decydują emocje, które przeważają szalę na „tak” lub „nie”. Bez emocji decyzja np.: samobójstwo i umówienie się na randkę przybiera ten sam koloryt.

Emocje mogą zaburzyć sam proces myślenia. Neurolodzy używają określenia praca pamięciowa na określenie zdolności skupienia się na faktach istotnych dla danego zadania. Jednak połączenie płatów czołowych z układem limbicznym powoduje, że może dojść do zakłóceń w pracy pamięciowej. To dlatego nie potrafimy myśleć w chwilach silnych emocji. Jeżeli u dziecka będzie się stale utrzymywał stan lęku czy przygnębienia – przykry stan emocjonalny to może on wywołać deficyt umiejętności intelektualnych.
Badania prowadzone na uczniach szkoły podstawowej z ilorazem inteligencji ponad przeciętna, ale mimo to uzyskiwali słabe oceny wskazywały, że nie funkcjonowały u nich prawidłowo przednie płaty. Chłopcy byli agresywni i niespokojni; mieli kłopoty z dostosowaniem się do regulaminu, co świadczy o braku kontroli nad sygnałami z układu limbicznego. Mimo dużej inteligencji są w grupie najwyższego ryzyka jeśli chodzi o nieukończenie szkoły, alkoholizm. Mózg emocjonalny kontroluje zarówno wściekłość jak i współczucie. Dlatego u ludzi z uszkodzonymi drogami łączącymi ciało migdałowate i przednie płaty proces podejmowania decyzji przebiega wadliwie, a mimo to nie ma ani obniżenia poziomu inteligencji ani zdolności poznawczych. Mimo, że inteligencja działa bez zarzutu to dokonują oni katastrofalnych decyzji zawodowych i osobistych i bywa, że bez końca zastanawiają się nad podjęciem prostej decyzji. Bez połączenia z emocjami wszystko staje się jednakowo szare.

Brak komentarzy: