Dzień upłynął mi pod znakiem wszechobecnego lenia. Z pracy urwałam się niemal godzinę wcześniej i pognałam do Raga z 1,5 kg truskawek na wieczór.
Mieliśmy zagrać w Płatki ale Drid wolał rozegrać wszystko z Never w cztery oczy. Prawdę mówiąc miałam nadzieję, że już to zrobili wcześniej, ale nic to...
Wieczór zdecydowanie należy do bardzo udanych i marzy mi się powtórka.
Spłakałam się ze śmiechu, bolała mnie szczęka i brzuch ale dawno nie miałam tak cudownego nastroju. Cieszy mnie to, bo ostatnimi czasu mój humor wydawał się wyciekać przez dziury, które tworzył Pan Rzeczywistość. Właściwie to działo się odkąd Kudłaty przyznał się do założeń, które poczynił na początku naszej znajomości. Przez nie poczułam się potraktowana nieco przedmiotowo i zrobiło mi się jakoś niesmacznie. To zrewidowało moje spojrzenie na nasze dotychczasowe relacje i obraz ten, w tym nowym świetle, nie wyglądał zbyt uroczo. To zabolało, sprawiło przykrość i lekko zachwiało moje zaufanie w to co robił i mówił. Właściwie... zasiało wątpliwości i wzbudziło chęć schowania się w sobie. Na szczęście udało się to powstrzymać (dziękuję Wredny Typie za mentalnego kopniaka:P). A jak wszem i wobec wiadomo najlepiej endorfiny uwalnia czekolada... hmmm....
Nakarmiłam się truskawkami w czekoladzie... MRRRRRRRRRRRRRRRR MRRRRRRRRRRRRRRRR MMMMMMRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
MRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR MMMRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
*spogląda wielkimi oczkami jak kotuś ze Shreka w stronę Raga i szepcze* Rób je częściej...
Pal licho, że to podobno afrodyzjak. W dni takie jak ten lubię się rozpieszczać, a ten deser nadawał się do tego wręcz idealnie. :-P
Byliśmy już w całkiem zabawnych nastrojach gdy dołączył do nas Kristof. Zupełnie nie wiem czemu uważa, że towarzystwo się przy nim spina. Przewrażliwiony jest. :-) W każdym razie wydawał sie bawić równie dobrze, zaś przy "sandałach z masłeeeeem" poległ jak my wszyscy.
Dlaczego?
Cóż....
Oto powód.
I wszystko jasne :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

4 komentarze:
W końcu zaczeło powiewać optymizmem - i tak ma być :P :)
W.T.
Tak, weny Ci jednak zabrakło :PPP
Oczywiście, że tak ma być. Życie jest piękne, pszczółki bzykają kwiatki a lody nadal są przepyszne :P
Dokładnie :P
W.T.
Nikt się nie spina!
I twierdzę tak będąc w pełni sił i władz umysłowych :D
A.
Prześlij komentarz