Na złocistej fajerce
spalę różową różę,
czarne pióreczko kurze
i jedno ludzkie serce.
Nikogo nie otruję,
nikogo nie zabiję,
serce to jest niczyje,
jest ono tylko - moje.
Gołębia nie zaduszę,
me czary są bezkrwawe,
w czarodziejską potrawą
wrzucę mą własną duszę.
/M. P.-J./
Nadchodziło, nadchodziło i nadeszło... Najważniejsze pytanie: Czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie?
Już dawno stwierdziłam, że Mickiewicz powinien był umrzeć za "Niepewność", którą popełnił.
Ja potrafię się określić, wiem co czuję. S. nie wie, ale nie jestem tym zaskoczona. Poczekam aż będzie mógł. Ja umiem nazwać to co on czuje, ale nie mam do tego prawa, musi sam znaleźć tego imię, co nie będzie łatwe.
Od czasu naszej wspólnej medytacji, gdy zobaczyłam, co zobaczyłam, wiedziałam, że ten moment nadejdzie. Nie wiedziałam jedynie kiedy. Nadszedł wczoraj wieczorem. Rozpaczliwie walczę z tym, żeby nie rozmyślać, nie kombinować, nie gdybać...
Profilaktycznie na podorędziu trzymam niebieską i różową świecę w razie gdyby wynik jego rozważań był bolesny dla mnie, oraz dwie białe gdyby okazało się, że dzieli moje przekonanie. Nie zastanawiam się, która opcja jest bardziej prawdopodobna. Po prostu zareaguję gdy S. zdecyduje.
Wiem, co będę musiała zrobić, jeżeli on uzna że się pomylił, że to co wcześniej nazwał nie jest tym za co to uznał... Wiem, że odwrotu nie będzie już nigdy. Ale wiem to dla siebie, jego nie wtajemniczam. Nie będę mu mieszać w głowie.
Widziałam się wczoraj z K. W odruchu przytuliłam się do niego i.... nie poczułam nic. Kompletnie. Moje serce się na niego już zamknęło, obdarowując go jedynie koleżeńską sympatią. Nie czułam nawet zapachu. Ostateczny test, który potwierdził moje obawy i utwierdził w podjętej decyzji.
Dzisiaj miałam iść do Drida i grać całą noc, ale nie mam siły. Całe ciało mnie boli i błaga o to by zostawić je w spokoju. Mam ochotę na butelkę wina i trzy albo cztery filmy.
I sen.
Dużo snu...
Snu...
Na marzenia nie mam odwagi...
A w kącie niech czai się różowa magia...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz