Stały nade mną w nocy. Słyszałam ich szepty.
Opłakiwały moją przegraną.
Opłakiwały moje skrzydła.
Płakałam z nimi.
Cienie czaiły się po kątach, bez odwagi by wyjść.
Zaatakują znów.
Brak mi źródła siły, brak mi usprawiedliwienia dla własnej słabości, brak mi...
Jednego anioła nie było...
Zagubił się w drodze.
Nie dałam mu latarni uśmiechu ostatnim razem, ona stoi u moich stóp.
Słyszałam jego wołanie i nie mogłam wzlecieć.
Brak mi dotyku jego dłoni na Sercu.
Wołałam go nad ranem.
Nie słyszał...
Bez niego skrzydła mi matowieją.
A może jemu matowieją przy mnie?
---------------------------------------------------------------
Wujaszek ciągle zmywa mi głowę. Martwi się.
Nie ma powodu.
Jestem Feniksem, jestem Bramą, jestem Opieką i Miłością.
Jak zwykle się podniosę, póki Serce mi będzie biło.
Moja wiara topnieje.
Nie w Niego. Nie w ludzi. We mnie samą.
-------------------------------------------------------------
- Opowiedz mi coś o sobie..
- Mam na imię Miłość, moją matką jest Pomyłka, ojcem Przypadek. Urodziłam się w Sercu i tam obecnie mieszkam, razem z siostrą Nadzieją. Codzienne kłótnie z kuzynką Nienawiścią sprawiają, że tracę wiarę w siebie, ale dzięki niej staję się też ...silniejsza. Mimo to boję się, że to ona kiedyś wygra, ma przecież ze sobą Zazdrość, Ból, Kłamstwo, Zdradę, Cierpienie.. A ja? Szczęście czasem wpadnie do mnie przez okno, kiedy wszyscy już śpią. Zaufanie strasznie choruje, Czułość i Optymizm wyjechali na wakacje, nie planują powrotu.. Rozum uważa, że to co robię jest irracjonalne, jest całkowitym przeciwieństwem mnie. Tak więc zostałam sama.. Tylko ludzie czasem o mnie dbają, pielęgnują. Naprawdę się starają, tylko troszkę im nie wychodzi. Troszkę bardzo. Pan Rzeczywistość odwiedza mnie od czasu do czasu i gładząc po włosach śpiewa kołysanki, sprawiając że wszystko inne przestaje istnieć. Jestem tylko ja i on. To moje ulubione chwile... Pan Rzeczywistość jest Aniołem, tak samo jak stare Szczęście i Zaufanie. Tęsknię za Czułością i Optymizmem. Każdego dnia z Nadzieją powtarzamy sobie: Wrócą dzisiaj....

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz