poniedziałek, 15 listopada 2010

Oddech...

Moje Serce walczy
Z Rozumem
Z Rzeczywistością
Ze mną...
o oddech...


Nagie palce, pozbawione srebrnego smoka, co chwila wędrują do telefonu. Za nimi pędzi wzrok. Po co? Zrobię im na złość i wyłączę to czarne pudełko. Nie będzie mnie kusić swoim kształtem i połyskliwym ekranem.

Nie umiem wyłączyć kawałka siebie. No ni cholery nie potrafię! Niech ktoś mnie nauczy jak wyłączyc serce, pamięć, dotyk, słuch i węch? Jak zostawić jedynie pozbawione emocji i bagażu wspomnień istnienie? Nie umiem.

Jak wrócić do czegoś do czego powrotu już nie ma, bo za późno.
Ty potrafisz?
Naucz mnie...

Brak komentarzy: