Zmysły... Wyłącznik by się przydał.
Zapach... Cała moja sypialnia pachnie nim.
W poniedziałek rano znalazłam włos na poduszce. Zabrakło mi oddechu.
Nie mogę spać tam. Zapach mnie doprowadza do szału.
Tęsknię.
Moja dusza tęskni.
To straszniejsze niz moja własna tęsknota.
Dwie noce spedziłam poza domem.
Wczoraj olałam pracę. Dzisiaj też miałam ochotę to zrobić.
Zbyt obowiązkowa....
Przeraża mnie perspektywa spania we własnym łóżku.
Znalazłam wczoraj Nowy Testament. Ten z dedykacją.
Zabrakło mi czucia w palcach.
Tęsknię.
Moja dusza tęskni.
To straszniejsze niz moja własna tęsknota.
Nie mam czerwonego guzika do przyciśnięcia.
Nie mam wyłącznika duchowej tęsknoty.
Serce mnie gryzie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz