Dzisiaj jest dzień który najchętniej bym przespała. Spałam kiepsko, snem urywanym i niezbyt spokojnym, dzień zaczęłam bólem kręgosłupa. Musiałam dziwnie się w nocy zwijać. Potem kochana Era przysłała mi sms, w którym poinformowano mnie o zablokowaniu karty sim na połączenia wychodzące z powodu zaległych opłat. Oczy niemal wyskoczyły mi z orbitek, obiegły pokój dokoła trzy razy i wróciły na miejsce. Użeranie się z ludźmi z biura obsługi nie było najprzyjemniejsze, straciłam cierpliwość.... Wieczorem okazało się że wpłaty zaksiegowano, zaległość nie istnieje, ale karta zablokowana jest nadal. Hate, hate, hate... W ramach relaksu wysłałam kilka maili i obejrzałam dwie części "Księcia..." - odmóżdżające ale pozwoliło zapomnieć i zrelaksować się, prawdę mówiąc zresetowało mi myślenie. Odwiedziny A. były najmilszym elementem dzisiejszego dnia. Mimo terroryzmu Tris. :-) Obżarłyśmy się pizzą, pośmiałyśmy się, poknułyśmy... Przez chwilę nawet tęsknota przestała mnie nękać. Wpadł na chwilę A. Zawarliśmy pewien układ w odniesieniu do sesji Wilkołaka. Może być całkiem ciekawie. Przeraża mnie nieco wizja nazywania mnie przez watahę "Króliczkiem", ale.... w sumie może to być interesujące. Szczególnie jeżeli się weźmie pod uwagę moją główną wadę :-D
A&A pomknęli do domu a ja zostałam sama. Jeżeli nie liczyć Ł. i kotki. Ta ostatnia znów upodobała sobie moje łóżko, ale to mi zupełnie nie przeszkadza. Czuję się raźniej słysząc jej mruczenie.
S. milczy dzisiaj. Śnił mi się w jakimś dziwnym śnie. Nie do końca jestem w stanie go ogarnąć, nawet nie pamiętam dobrze o co chodziło. Obudziłam się po prostu z niesmakiem mentalno-emocjonalnym. Dziwna sprawa. Nie rozmyślam o tym. Po prostu zostawiam. Brak mi rozmów...
Śnię...
Dzisiaj pragnę śnić nawet na jawie, bo wtedy usypiam rozum, usypiam procesy myślowe. Śnię...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

3 komentarze:
Tris się zachowuje wreszcie jak prawdziwy kot i może mnie terroryzować, kiedy chce ^^.
Cieszę się, że choć trochę poprawiłam humor. A co do intryg i knucia, zastanawiam się kto pierwszy spasuje- my czy MG :D
Nie wiem kto pierwszy spasuje, ale mimo wszystko obstawiam MG :D W końcu co dwie głowy to nie jedna, co trzy to... ;D
Tris spała ze mną całą noc i tym razem terroryzowała mnie do 3 nad ranem. Ciężko się usypia jednocześnie drapiąc kota za uchem i wisząc na telefonie :D
Oczywiście, przecież telefon przeszkadza(myśl, że kot to oczywista herezja:P).
Trzy? Mój mąż też trafił do anty-MG spisku? Biedny MG!
Prześlij komentarz